Raury
i Brand New
Jak za dobrych kruczych lat. To były te najgorsze lata.
I znów śniadanie. Poranna herbata totalną głupotą.
Ciężko powiedzieć doktorze.
Thursday, 4 June 2015
Tuesday, 2 June 2015
Fruźki wolą dentystów
Metric - Black Sheep
Uegh, oby nie miał racji. Mimo, że ma.
Z każdym powrotem idzie mi ciężej ale dam radę. W końcu to kwestia lat jakoś ponad pięciu, nie tygodnia. Bum di di bum, di di bum bum bum, bu dum bu dum, dum dum. Wcale nie nucę.
Wednesday, 27 May 2015
Monday, 25 May 2015
Thursday, 7 May 2015
Koci rozdział
Czyli w jednym tygodniu zielona herbata w najbardziej hipsterskim mieście, w następnym piwo w krainie koziołków, a na końcu wino w miejscu narodzin house'u.
George i więcej Georga
Haha, kiedyś w podzięce kupię ci jajka.
Friday, 17 April 2015
Wednesday, 24 September 2014
Chce mi się pixelować
Ciężkie czasy. Jadąc rowerem po ciemku i po polach człowiek obawia się nie tego, że ktoś go napadnie ale tego, że ktoś mu zrobi pranka związanego z tym, że go napada.
Hugh Laurie, nie, że znów oglądam Housa czy coś
M robi najlepsze obiady
Monday, 25 August 2014
Subscribe to:
Posts (Atom)













