Showing posts with label animals. Show all posts
Showing posts with label animals. Show all posts

Monday, 11 January 2016

Wednesday, 30 September 2015

wciąż słyszę jelenie

Myszy zmieniają się w szczury.

Rozumiem, że bez zobowiązań dwóch miast.
Jestem w nim tylko kimś, niby-micro elementem.

Brakuje mi P. Wazowskiego.
Zabiję tego, kto wymyślił czas.

Friday, 19 June 2015

Damn, this is classy


Planeta Skarbów znów mi uciekła. Chociaż Jimmy też mógł podziwiać ją tylko przez chwilę; zanim wysadził ją w kosmos i stracił cały skarb kapitana Flinta. Z dwojga złego, chyba lepiej w tę stronę.

Mika, ty charyzmatyczny dinozaurze.
I know absolutely nothing.

You can rewrite DNA on the fly,
and you're using it to turn people into dinsouars?
But with tech like that, you could cure cancer!

But I don't want to cure cancer.
I want to turn people into dinosaurs.

Monday, 8 June 2015

Zabrali mi trochę gruzu

Ryszard? Wracaj cholero do domu!
Motory, yello i pieniądze. Whut? Koty, kruki, niedźwiedzie i wewnętrzne hieny. Czy coś w tym stylu.
Dish of the Day
Jeszcze aż 2 miesiące w tylko 2 tygodnie. I can dig it!

Friday, 17 April 2015

Mustang Blood


Poprawiona stara mysz.

Sunday, 31 March 2013

lekko święteczni


Bardzo ładna Wielkanoc : )
Smacznego kicajca!
Baka M




by Wyka Krzysiek
 REPPO Creative Group ruszyło pełną parą. Caaaaaała siódemka. Ale znając życie ekipa chcąc nie chcąc się sama rozrośnie. Więc czekać tylko na relacje, making ofy, teledyski, projekty i browary(?). 
Będzie się działo!

Thursday, 3 January 2013

Carmel BownieTower


Ukończony WIP z grudnia. Całe wczoraj i pół dziś plus dawne dłubanie nie pamiętam kiedy dokładnie bo na raty. Ale cieszę się, że skończyłam.
Śniegu jak nie było tak nie ma, to sobie go chociaż narysuję.

Courtney Love jako sylwestrowa impreza, bo można.
Więc, tego, wszystkiego dobrego i oby ten rok był lepszy i trzymajcie kciuki bo dużo od niego oczekuję i ja i reszta. Postanowienia spisane?

Gra o Tron, A Young Doctor's Notebook, Assasin's Creed III.
When the devil got your soul, say HI

Wednesday, 12 December 2012

alt-J (∆) Breezeblocks


Wip już od 3 dni. Co tylko usiądę do miśka to go zmieniam.


Do tego siedzę nad taką jedną ciekawą sprawą z Kass i serdecznie przepraszam, że to będzie tyle trwało. Naprawdę  t y l e  trwało.
A, że czasu mało i snu mało (ale śniegu dużo!) to już codzienna kwestia.

Pozdrowienia dla Poznania, gdzie z powodu pewnego faceta, co to ma w zwyczaju nachodzić ludzi w nocy i coś im zostawiać, mieliśmy z M zapewniony dostatek węglowodanów na pare następnych dni :D. Dzię-ku-JEMY!


I skasowały się stare prace z przeniesionych notek. Większość mam zapisaną na kompie ale nie wszystkie... Zanim je znów wgram do każdej notki z osobna trochę minie ale bez paniki.

Thursday, 16 August 2012

Jelonki, jelonki i więcej jelonków



Herbacianie-kawowo.

Już końcówka remontu, prywatnie też dużo spraw pozałatwianych - to i na bloga przyjdzie kolej.

Plan na 2012/13 juz jako tako opracowany. Jeśli dobrze pójdzie to czas, który poświęcałam dotąd na ang i pierdoły będę mogła poświęcić na zajęcia z rysunku. Może w końcu będzie szło to płynniej i konkretniej.

Kawałek na dziś, hipnotyzuje strasznie: The Zombies - She's Not There

No już idę, idę.

Thursday, 2 August 2012

refresh my coffee


Nienawidzę tego jak nie mam dostępu do skanera. Robię wtedy po 10 zdjęć, a rysunki i tak wyglądają trochę inaczej niż w rzeczywistości (i są zamazane).
Od weekendu malowanie kuchni i mojego pokoju, yay!


Muzyka ukradziona Zuchowi (bo on się zna!).

Sunday, 27 May 2012


Kontynuacja. 
Dorabiałam jelonka przez ponad 1h, wysypał mi się photoshop i musiałam zacząć wszystko od początku - tadam, zajęło już tylko 40min.

Za 11 dni zobaczę Ich tam. No nie mogę się doczekać, nie mogę, nie mogę!
P.O.D. - Lost In Forever i 3W feat Ras Luta - Dostosowany 2 jako nuty na dziś.

Saturday, 4 February 2012

Royal Republic - Underwear

Przeżywam bóle kręgosłupa
*(trening) jeb o ziemie*
- bolało?
-.. y-ym, nie
-przecież widzę, że bolało
-no nie bolało
-NO ALE PRZECIEŻ WIDZĘ!
- ... ale tak tylko tyci tyci D:


Mysza uciekła z bloga. Na szczęście mamutek ją znalazła zagubioną w ikei. Siedzi teraz u mnie na biurku i bawi się z kotem. Albo nie, to kot bawi się z nią.
A raczej - nią.




Pozdrawiam swoją koszulkę.

Sunday, 29 January 2012

Tommy Gun




Jak zwykle mam trochę roboty, więc to nie tak, że się obijam.
No ale jednak Supernatural się samo nie obejrzy, hue hue.


Ferie, ferie i po feriach. Taaaa.


Kawałek na wczoraj, dziś i jutro. Zdecydowanie Royal Republic - Tommy Gun.
I want to you to do me with the Tommy-Gun baby! Do with the Tommy-Gun baby! 


A i podziękujcie Pani T. za wsparcie finansowe dla mnie. Co? Oczywiście, że nie za darmo. Pierw muszę odwalić masę roboty. Taaa, uwielbiam się babrać w htmlu.


Na dodatek zapraszam do Fiveoneshoot'a. Co prawda jeszcze nie mam pojęcia o czym Buszowaty Nevel pisze (moment! są fajki!) ale jako, że będę go od jutra znów widywać od poniedziałku do piątku to wypadałoby coś napomknąć, joł.



Friday, 20 January 2012

Easy Way Out

Odwalam kaszanę bo mnie ostatnio nie ma. 

Sun8PM, dawniej Biopsy Games wita. Zmusili mnie od pracy przy ich projekcie, fajnie, nie? : D
Więc rysuję ale pokazać na razie co nie mogę.

śmiesznie wyszło bo 2 dni po tym jak wymyśliłam, że zrobię grę flash (nawet były jakieś projekty wstępne) się okazało, że będę robić arty do innej gry.
gry we flashu rlz!
Yui powiedz cześć farbą. Ehh, jak trza to trza, marudzić nie będę. Witajcie znienawidzone farby. pozostaje pytanie czy jeszcze jakieś olejne w domu mam czy jednak muszę uzbierać na nowe. I jeszcze płótno. A przyszły tydzień zapowiedział już jakieś wypady. Kaaaasy.





Sunday, 8 January 2012


Tydzień-po-noworoczne 40minutowe speedy rlz : )




Trudno mi w  sumie powiedzieć coś konkretniejszego o tamtym roku.
Był genialny
Jak się okazało, patrząc tak teraz, pełen yyy... rzeczy, których... pełen wszystkiego.
Pamiętam, że wymagał ode mnie dużo i czasem zdarzało mi się polec ale koniec końców, wytrwałam (chyba).


Chciałabym by ten rok był jeszcze bardziej wymagający ale co za tym idzie, bym ja była jeszcze bardziej wytrwała; byśmy pojechali na ten koncert (co daje na myśl moje postanowienie z tamtego roku, które się (patrząc teraz to chyba nawet lepiej) nie spełniło); bym rysowała i rysowała i rysowała i rysowała i tak dalej; by  konkretne osoby dalej ze mną wytrzymywały; by nie wypominano mi starych błędów i bym ja nie wypominała innym ich; by być kimś lepszym, lepszym, lepszym; co się też liczy inteligencji, wyglądu i sukcesów (yup); bym zdała na minimum 5 kyu i by moje feng-shuiowate ułożenie pokoju faktycznie powodowało cuda, hehe

Tuesday, 3 January 2012

Ćwir ćwirki

Trochę nawaliłam, nie?

Będzie może więcej ćwirków.
Jedyne czego mi zawsze brakuje w szkole (teraz też) to kawy podczas lekcji przy kompach, łech

Efterklang-Raincoats (Trentemøller Remix)


2011?
Może nie warzę anorektyczne (przy moim wzroście) 49kg ale wszystkie postanowienia spełnione więc rok udany. Zaczął się podobnie jak skończył, to chyba plus.
Przerwa w rysowaniu była ale koniec końców - progres był, animacje na stronach były, progres na treningach jest, a nawet przecież doszło jiu-jitsu.
Oby 2012 był jeszcze lepszy