Showing posts with label mouse. Show all posts
Showing posts with label mouse. Show all posts

Tuesday, 15 May 2012

Podsumowując ostatnią notkę.
rozmawiało ze mną pare osób i og. opinia jest taka, że to dobry pomysł. (a nawet 3/4 powiedziało, że będzie chętne na posiadanie takiego artbooka).
To bardzo motywujące.
Dzięki wszystkim, którzy mi powiedzieli co o tym myślą, szczególnie tym, którzy przerobili ze mną ten temat osobiście (a muszę powiedzieć, że było wiele osób, których opinii nigdy bym się nie spodziewała)


Kojarzy ktoś jeszcze ten szkic? koniec końców, nie pomalowałam go ale zeskanowałam i właśnie nad nim siedzę :3


Sunday, 13 May 2012


by Kasia

Kass narysowała mi piękny portret : D (cholera, pierwszy w życiu dla mnie!),
a Nevel przypomniał mi o jednym moim planie to mam pytanie do ludu.



JEŚLI dopracuję poziom (bo to co jest teraz to jeszcze nic) i za rok albo dwa będę chciała WYDAĆ sketchbook'a (ksiażęczka obrazkowa z moimi pracami) to czy ktoś by to KUPIŁ? (wiadomo, że cena nie mogłaby być za wysoka ale też nie kosztowało by to 5zł)

Dla mnie byłoby to bardzo motywujące i w sumie nadawałoby jakieś tempo. Nie chciałabym też by ludzie kupili to tylko z litości więc pytam tu i tam co Wy na to.
 Czy jest sens czy nie?

Saturday, 4 February 2012

Royal Republic - Underwear

Przeżywam bóle kręgosłupa
*(trening) jeb o ziemie*
- bolało?
-.. y-ym, nie
-przecież widzę, że bolało
-no nie bolało
-NO ALE PRZECIEŻ WIDZĘ!
- ... ale tak tylko tyci tyci D:


Mysza uciekła z bloga. Na szczęście mamutek ją znalazła zagubioną w ikei. Siedzi teraz u mnie na biurku i bawi się z kotem. Albo nie, to kot bawi się z nią.
A raczej - nią.




Pozdrawiam swoją koszulkę.

Sunday, 8 January 2012


Tydzień-po-noworoczne 40minutowe speedy rlz : )




Trudno mi w  sumie powiedzieć coś konkretniejszego o tamtym roku.
Był genialny
Jak się okazało, patrząc tak teraz, pełen yyy... rzeczy, których... pełen wszystkiego.
Pamiętam, że wymagał ode mnie dużo i czasem zdarzało mi się polec ale koniec końców, wytrwałam (chyba).


Chciałabym by ten rok był jeszcze bardziej wymagający ale co za tym idzie, bym ja była jeszcze bardziej wytrwała; byśmy pojechali na ten koncert (co daje na myśl moje postanowienie z tamtego roku, które się (patrząc teraz to chyba nawet lepiej) nie spełniło); bym rysowała i rysowała i rysowała i rysowała i tak dalej; by  konkretne osoby dalej ze mną wytrzymywały; by nie wypominano mi starych błędów i bym ja nie wypominała innym ich; by być kimś lepszym, lepszym, lepszym; co się też liczy inteligencji, wyglądu i sukcesów (yup); bym zdała na minimum 5 kyu i by moje feng-shuiowate ułożenie pokoju faktycznie powodowało cuda, hehe