Prawie 2 tyg bez internetu i komputera (tego nie mam dalej)
- czyli remontujemy. Remonty, ikee, castoramy, obi i inne. Ale nie opierdzielam się, a odgłosy wiercenia, stukania, szorowania i pukania są bardzo inspirujące. Ogarnę komputer (o ile go znajdę wśród tego wszystkiego) i spodziewajcie się czegoś. Nie duże ale podobno ciekawe. Zobaczymy : )
Showing posts with label ogłoszenia parafialne. Show all posts
Showing posts with label ogłoszenia parafialne. Show all posts
Sunday, 1 July 2012
Tuesday, 15 May 2012
Podsumowując ostatnią notkę.
rozmawiało ze mną pare osób i og. opinia jest taka, że to dobry pomysł. (a nawet 3/4 powiedziało, że będzie chętne na posiadanie takiego artbooka).
To bardzo motywujące.
Dzięki wszystkim, którzy mi powiedzieli co o tym myślą, szczególnie tym, którzy przerobili ze mną ten temat osobiście (a muszę powiedzieć, że było wiele osób, których opinii nigdy bym się nie spodziewała)
Kojarzy ktoś jeszcze ten szkic? koniec końców, nie pomalowałam go ale zeskanowałam i właśnie nad nim siedzę :3
rozmawiało ze mną pare osób i og. opinia jest taka, że to dobry pomysł. (a nawet 3/4 powiedziało, że będzie chętne na posiadanie takiego artbooka).
To bardzo motywujące.
Dzięki wszystkim, którzy mi powiedzieli co o tym myślą, szczególnie tym, którzy przerobili ze mną ten temat osobiście (a muszę powiedzieć, że było wiele osób, których opinii nigdy bym się nie spodziewała)
Kojarzy ktoś jeszcze ten szkic? koniec końców, nie pomalowałam go ale zeskanowałam i właśnie nad nim siedzę :3
Sunday, 13 May 2012
![]() |
| by Kasia |
Kass narysowała mi piękny portret : D (cholera, pierwszy w życiu dla mnie!),
a Nevel przypomniał mi o jednym moim planie to mam pytanie do ludu.
JEŚLI dopracuję poziom (bo to co jest teraz to jeszcze nic) i za rok albo dwa będę chciała WYDAĆ sketchbook'a (ksiażęczka obrazkowa z moimi pracami) to czy ktoś by to KUPIŁ? (wiadomo, że cena nie mogłaby być za wysoka ale też nie kosztowało by to 5zł)
Dla mnie byłoby to bardzo motywujące i w sumie nadawałoby jakieś tempo. Nie chciałabym też by ludzie kupili to tylko z litości więc pytam tu i tam co Wy na to.
Czy jest sens czy nie?
Friday, 11 May 2012
szybko bo na szybko ale majówka jest
Żółw M., mówi hej i się na Was wypina bo ogólnie ma najwięcej filmów z całej majówki.
byliśmy, zobaczyliśmy i się wybawiliśmy, dz-dz-dzięki Sienio!
tu też byliśmy. Jesteśmy gdzieś tam w tłumie. Przepraszam siebie, że nie kręciłam żadnych filmików jak nocowało u mnie stado nerdów i jak M. rozwalał mi kuchnie kolacją, śniadaniem i deserem
do tego grill, mamuty, ciasta z ganją, kocyki w parku, wanna i star warsy
naprawdę jutro szkoła?
Labels:
foto,
koncerty,
ogłoszenia parafialne,
pierdoły,
youtube
Saturday, 28 April 2012
Red Bull jest mocny.
Mam propozycję by po wakacjach zrobiono mi wystawę. Mam się nie przejmować tym, że rysuję na komputerze bo mi prace wydrukują, wywiad ze mną zrobią, a nawet zaproszą plastyka by mnie zjechał jak się tylko da.
Jeśli to się uda, to, to, to nie wiem co.
Labels:
digital art,
Hellboy,
Luxtorpeda,
muzyka,
ogłoszenia parafialne
Tuesday, 24 April 2012
Orange Warsaw Festival dało info, że nie ma już biletów na płytę na dzień LP.
Więc po stresujących kombinacjach, obliczeniach, działaniach, błaganiu, stresu, policji, srtraży pożarnej, mafii dorwałam bilety LIKE A BOSS.
I nie jedziemy z M na Linkin Park, tylko na Linkin Park i Prodigy. Nie mam pojęcia gdzie będziemy spać (jeśli ktoś może nas przekimać to dać znać!), skąd weźmiemy kasę na pociąg i jedzenie ale jedziemy!
Moje życie jest piękne : DDDD
Praca do szkoły się rysuje ale idzie to na tyle opornie (jak z każdą pracą do szkoły), że jeszcze jutro spędzę nad tym cały dzień.
Sunday, 22 April 2012
Dokończenie zajęło mi całą noc i cały dzień ale w końcu skończone.Teraz już reszta nie zależy ode mnie.
_________________
Została mi tylko praca do szkoły ale dziś zrobię chyba tylko sam zarys, a dokończę jak tylko będzie się dało. I szybko by, ziew, w końcu spać.
Próbowałam akryle na innym szkicu i wyszło jedno wielkie WHAT THE FUCK WAS THAT?
Sun 8PM jeszcze o mnie pamiętają. Nie chodzę na angielski, zrobiło się trochę luźniej w moim grafiku i jak dobrze pójdzie to niedługo wracam do ekipy, a wypadałoby! W końcu sama gra się nie zrobi.
Labels:
design,
Efekt,
music,
ogłoszenia parafialne,
Trentemøller,
web
Tuesday, 14 February 2012
Up In The Sky People Are Happy
Widocznie ja też jestem niebieska i mieszkam w niebie. I wierzę. że to prawda.
Propaganda Dei - Nie, czyli muzyczny faworyt na dziś.
Od regeneracji bloga starałam się nie zanudzać pisaniem (nie tylko dlatego, że link do tego miejsca jest na różnorakich stronach i by wstydu nie było) ale czasem człowiek tak ma, że jednak coś napomknąc chociaż musi. A właśnie, wiecie, że wszystkie dawne notki dalej istnieją i maja się świetnie? Jeśli by znaleźli się chętni to nawet bym mogła do nich dać link (o, taka dobra będę!). Co prawda M. powiedział, że wątpi by ktoś te starsze pierdoły chciał czytać/przeglądać i oglądać ale jeśli jednak coś by się znalazło, to mówić śmiało.
Czy tylko mnie się teraz tak dobrze powodzi? Wierzę, że nie i reszta, o ile już nie jest, to za jakiś czas będzie mega szczęśliwa. Czuję się spełnioną myszą. I to jak bardzo spełnioną. Robota, rysowanie, szkoła, treningi. Czasem w czymś pójdzie źle ale staram się i są tego efekty.
Tym bardziej, że otaczają mnie spoko ludzie : )
Walentynki, walentynkami ale ja myślę o tłustym czwartku i jedzeniu : D
A tak poważnie to i tak Was wszystkich kocham.
Og to tydzień już od poniedziałku okazał się słodki. TADAM! Jedziemy z M. i Kotem na koncert Coldplay w stolicy. Więc jakby ktoś chciał postawić nam piwo (w zamian za podziwianie urody Kota i umięśnionych bajcepsów M.) to od rana już tam będziemy!
A i o Woodstock jakby co to też wstępnie zahaczamy
Zapraszam do Moncherri, która zasłużyła sobie na to byście ją kochali (szczególnie dziś) i czytali ją tak często jak tylko ta śliczna panienka coś napiszę (a'propo, niech ją ktoś namówi by umieściła swoje zdjęcia - I'm lovin' it!)
A i zróbcie mi prezent walentynkowy i lubtajcie mnie na fcb : )
Długie wpisy są dziwne. Wybaczcie za zabieranie czasu. Aż mi kawa wystygła.
Oficjalnie przepraszam Krychę i zezwalam by mnie zrównał z ziemią jak mnie spotka
Kalim, przypomnij mi o sprawach prawnych
Kamm, mam Twój zeszyt z fizy, oddam Ci w środę
A i pozdrowienia dla Pana z Polish Idiots z dziś!
Friday, 20 January 2012
Easy Way Out
Odwalam kaszanę bo mnie ostatnio nie ma.
Sun8PM, dawniej Biopsy Games wita. Zmusili mnie od pracy przy ich projekcie, fajnie, nie? : D
Więc rysuję ale pokazać na razie co nie mogę.
śmiesznie wyszło bo 2 dni po tym jak wymyśliłam, że zrobię grę flash (nawet były jakieś projekty wstępne) się okazało, że będę robić arty do innej gry.gry we flashu rlz!
Yui powiedz cześć farbą. Ehh, jak trza to trza, marudzić nie będę. Witajcie znienawidzone farby. pozostaje pytanie czy jeszcze jakieś olejne w domu mam czy jednak muszę uzbierać na nowe. I jeszcze płótno. A przyszły tydzień zapowiedział już jakieś wypady. Kaaaasy.
Labels:
animals,
digital art,
fantasy,
gif,
ogłoszenia parafialne
Sunday, 8 January 2012
龍
Tydzień-po-noworoczne 40minutowe speedy rlz : )
Trudno mi w sumie powiedzieć coś konkretniejszego o tamtym roku.
Był genialny
Jak się okazało, patrząc tak teraz,
Pamiętam, że wymagał ode mnie dużo i czasem zdarzało mi się polec ale koniec końców, wytrwałam (chyba).
Chciałabym by ten rok był jeszcze bardziej wymagający ale co za tym idzie, bym ja była jeszcze bardziej wytrwała; byśmy pojechali na ten koncert (co daje na myśl moje postanowienie z tamtego roku, które się (patrząc teraz to chyba nawet lepiej) nie spełniło); bym rysowała i rysowała i rysowała i rysowała i tak dalej; by konkretne osoby dalej ze mną wytrzymywały; by nie wypominano mi starych błędów i bym ja nie wypominała innym ich; by być kimś lepszym, lepszym, lepszym; co się też liczy inteligencji, wyglądu i sukcesów (yup); bym zdała na minimum 5 kyu i by moje feng-shuiowate ułożenie pokoju faktycznie powodowało cuda, hehe
Tuesday, 3 January 2012
Ćwir ćwirki
Trochę nawaliłam, nie?
Będzie może więcej ćwirków.
Jedyne czego mi zawsze brakuje w szkole (teraz też) to kawy podczas lekcji przy kompach, łech
Efterklang-Raincoats (Trentemøller Remix)
2011?
Może nie warzę anorektyczne (przy moim wzroście) 49kg ale wszystkie postanowienia spełnione więc rok udany. Zaczął się podobnie jak skończył, to chyba plus.
Przerwa w rysowaniu była ale koniec końców - progres był, animacje na stronach były, progres na treningach jest, a nawet przecież doszło jiu-jitsu.
Oby 2012 był jeszcze lepszy
Będzie może więcej ćwirków.
Jedyne czego mi zawsze brakuje w szkole (teraz też) to kawy podczas lekcji przy kompach, łech
Efterklang-Raincoats (Trentemøller Remix)
2011?
Może nie warzę anorektyczne (przy moim wzroście) 49kg ale wszystkie postanowienia spełnione więc rok udany. Zaczął się podobnie jak skończył, to chyba plus.
Przerwa w rysowaniu była ale koniec końców - progres był, animacje na stronach były, progres na treningach jest, a nawet przecież doszło jiu-jitsu.
Oby 2012 był jeszcze lepszy
Labels:
animals,
digital art,
doodling,
ogłoszenia parafialne
Thursday, 29 December 2011
wielka reaktywacja
Na początku chciałabym przede wszystkim podziękować
Miśkowi, Danielowi, Mamutkowi, Adamowi, Krzyśkowi, Furmanowi, drugiemu Krzyśkowi, Senseiowi, Kamili, Mateuszowi i Krystianowi
za pomoc i wsparcie. Pewnie mniej lub bardziej świadome ale z mojej strony naprawdę odczute.
(Rzecz jasna zanim to wszystko stanie tak porządnie na nogi to trochę minie ale cicho.)
Do tego nowy tablet, który wygląda na olbrzyma przy moim starszym Bamboo Fun.
Nienawidzę wstępów.
Subscribe to:
Comments (Atom)














